... ...
  • Ewa Błońska

Biznes z IKIGAI. Odcinek 9 - R jak rozwój




Odwaga i rozwaga – obie są potrzebne, by rozwinąć własny biznes oparty o IKIGAI, a w połączeniu z moją metodą 4R (tzw. Koło zmiany) dają naprawdę imponujące rezultaty. Kolejne wskazówki w tym temacie przedstawiam w ostatnim artykule dla "Dookoła Pracy" w ramach cyklu "Umysł szefa – jak założyć i rozwinąć własny biznes?" Możesz go przeczytać klikając TUTAJ lub otwierając ten PDF.


W artykule znajdziesz odpowiedzi na pytania:


1. Czy da się skalować biznes usługowy z IKIGAI?

2. Co trzeba wziąć pod uwagę, by skalować biznes skutecznie?

3. Jak zmieniać siebie i biznes w oparciu o koło zmiany?

4. Jak uniknąć błędów w realizacji pomysłu na biznes?

5. Co mają wspólnego pieniądze i wartościowe informacje?

6. Jaka jest rola mentora, doradcy biznesowego, adwokata i księgowej?

7. Jaka jest różnica między marzycielem a przedsiębiorcą?

.. i co ma z tym wspólnego film Incepcja.



5 minut.


Kurtyna! – krzyknął w reżyserce Oskarowej gali gość, który jednym guzikiem wyłączył widzom relację z tego wydarzenia. Światła zgasły. Znowu zaczynasz widzieć, bo blask fleszy już nie drażni Cię po oczach. Twoje „pięć minut” właśnie dobiegło końca. Wokół robi się coraz ciszej, a Ty – trzymając w ręku Oskara – schodzisz ze sceny. Nieco oszołomiony wsiadasz do auta i drżącym głosem mówisz do kierowcy: Koniec, do domu.


Jedziecie w milczeniu. Patrzysz na figurkę Oskara z Twoim nazwiskiem i – jak na moment przed śmiercią – podświadomość wyświetla Ci obrazy z Twojej przeszłości. Jakbyś strona po stronie oglądał album ze zdjęciami swoich biznesowych doświadczeń jako twórcy, reżysera i gwiazdy, dzięki którym Twoja życiowa rola była Oskarową. Widzisz siebie jak leżałeś na łóżku i skrolując niezmierzone zasoby Internetu trafiłeś na historię Ewy, która odkryła swoje IKIGAI. A może trafiłeś na jeden z jej późniejszych artykułów, a może na coś zupełnie innego. Nie ma znaczenia kto i kiedy Cię zainspirował, bo dociera do Ciebie, że „to wtedy wszystko się zaczęło”.


Wtedy po raz pierwszy pojawiła się w Twojej głowie myśl, że jest tylko jedna rzecz, jaka dzieli Cię od „przejścia na swoje”, od odkrycia IKIGAI i od stworzenia modelu biznesowego generującego ZYSK. Zdałeś sobie sprawę, że tą jedną różnicą, która jak chiński mur oddziela wiecznych marzycieli od tych, którzy swoje marzenia zrealizowali, jest podjęcie działania. Pomimo lęku. Bez planu B. Po szczerej rozmowie ze swoją podświadomością.



Incepcja


„Idea jest jak wirus. Żywotna. Bardzo zaraźliwa. Może wykiełkować z najmniejszego ziarnka. Aby Cię ukształtować albo zniszczyć” – powiedział Cobb w filmie pt. Incepcja, który wyszedł spod „pióra i kamery” wspomnianego w tym artykule Christophera Nolana. Jeżeli nosisz w sobie ideę „przejścia na swoje” i odkrycia IKIGAI to wiedz, że jak podejmiesz działanie, to ta myśl Cię ukształtuje. Ale jak pozostaniesz w sferze marzeń, to ta idea Cię zniszczy, kiedy będąc u kresu swojego życia zdasz sobie sprawę, że nigdy nie spróbowałeś.


„Gdy idea zagnieździ się w umyśle nie da się jej usunąć. Myśl w pełni uformowana i zrozumiana, zostaje na zawsze” – wyjaśnia Nolan słowami płynącymi z ust Cobba. Na początku jest jak gołąb siedzący na dachu bloku z naprzeciwka – rzadko ją dostrzegasz. Potem przybiera postać starej koszuli – widzisz ją za każdym razem gdy codziennie rano otwierasz szafę z ubraniami. Aż zacznie być jak odcisk na małym palcu – odczuwasz na każdym kroku. Taka jest myśl o „przejściu na swoje” i odkryciu IKIGAI. Im bardziej ją ignorujesz, tym bardziej Ci o sobie przypomina. „Czy kiedyś przestanie uwierać?” – zapytasz. Tak, z chwilą gdy podejmiesz działanie.



Złote rady c.d.


Poznałeś już sześć złotych rad IKIGAI, o których pisałam poprzednio. Jesteś twórcą, akceptujesz swój lęk i działasz bez kompromisów pomimo jego istnienia. Uważnie rozglądasz się wokół, by dostrzec okazje, szczególnie do inspiracji spoza bliskiego otoczenia. Masz świadomość, że ta czujność potrzebna Ci będzie w każdym momencie, byś za rok, pięć i za dwadzieścia lat nadal inspirował swoją historią ludzi do tworzenia ich własnej. Poznaj jeszcze trzy, byś mógł błyszczeć nawet gdy zgasną światła.


Złota numer 7: do skalowania biznesu potrzebny jest tzw. good timing. Co to oznacza? Po pierwsze: jeżeli chcesz stworzyć biznes z IKIGAI, który generuje ZYSK, to przyda Ci się więcej niż jeden klient. Przyda Ci się co najmniej dziesięciu, byś mógł na podstawie obserwacji Twojej współpracy z nimi dokładnie określić, jaką dajesz im wartość, za co są Ci naprawdę wdzięczni i za co Ci zapłacą. Wyobraź sobie, że skalowanie jest jak dodawanie zer za jedynką. Najpierw 1 klient na testy, potem 10 klientów na doświadczanie, potem 100 klientów na statystykę, a dopiero później 1000 klientów na skalę. I tak dalej. Wniosek: dokładnie określ co oferujesz, zanim wyskalujesz.


Po drugie: śledź trendy społeczno-ekonomiczno-kulturowe uważnie i przez cały czas. Jeżeli w danym momencie to, co masz do zaoferowania w ramach Twojego biznesu z IKIGAI potrzebne jest niewielu ludziom, to choćbyś chciał, nie uzyskasz efektu skali. A więc zachowaj „swoje 5 minut” na moment, w którym ludzie będą gotowi Ci zapłacić, bo to „coś od Ciebie” będzie im naprawdę potrzebne. Wniosek: skalowanie na fali istniejących trendów przynosi duże lepsze rezultaty.


Można skalować biznes IKIGAI? – zapytasz. Sama nie raz i nie dwa zadawałam sobie to pytanie. Tak, odkąd możemy uwiecznić to, co robimy. Rzeczywistość XXI wieku pozwala nam „się skopiować” i tym samym dostarczyć wartość więcej niż jednej osobie w tym samym czasie. Książka, podcast, szkolenie online, automatyzacja procesu powstawania przedmiotu, jaki stworzyłeś – to są przykłady dźwigni w biznesie IKIGAI. Pamiętaj, nie ważne co robisz, rób to dobrze, bo największą wartością, jaką dasz innym ludziom będzie Twoja historia jako przykład tego, że „można” – można odkryć, a potem żyć w zgodzie ze swoim IKIGAI i jeszcze stworzyć z tego źródło dochodów.


Złota numer 8 bywa trudna do wdrożenia w życie, ale każdy w pewnym momencie zaczyna rozumieć, że jest niezbędna, by uniknąć nokautu od rzeczywistości. Brzmi tak: płać za przydatne informacje. Kiedy pracowałam na etacie, to nie odczuwałam realnych kosztów prowadzenia biznesu. Angielski i szkolenia z Excela w godzinach pracy. Porady prawne na już, bo z pokoju obok od radców prawnych z tej samej firmy. Ze specjalistami z biura marketingu chodziłam na kręgle, a w roli doradcy biznesowego często występował mój bezpośredni szef. Pozyskać informację było łatwo i to jeszcze za pieniądze „nie z mojej kieszeni”.


„W necie pełno jest informacji” – pomyślałeś. Nie, Internet pełen jest słów, które rzadko układają się w naprawdę przydatne informacje, jeżeli są udostępniane bezpłatnie. A nawet jak trafisz na tę garść wartościowych wskazówek, jakich ktoś udziela w ramach „dzielenia się wiedzą”, to podziękuj i wiedz, że to zwykle jest część większej całości, jaką mógłbyś od tego człowieka pozyskać, gdybyś choć trochę w siebie zainwestował. Płacenie za przydatne informacje jest inwestycją w siebie i w swój biznes, bo oznacza możliwość szybkiej weryfikacji tego „co Ci się wydaje”, a to pozwala uniknąć wielu błędów.


Dzięki nie byle jakiej księgowej kara od fiskusa nie namiesza Ci w cashflow. Dobry adwokat nie pozwoli Ci umówić się z kontrahentem na coś, czego przepisy prawa nie pozwolą Wam potem wyegzekwować. Spec od marketingu zaoszczędzi godziny Twojego życiowego czasu, jakich nie przeznaczysz na zrozumienie wszystkich zasad reklamy internetowej. Doświadczony doradca biznesowy umożliwi Ci wgląd w doświadczenia wszystkich firm, jakim doradzał, a potem pomoże Ci przeanalizować biznes bez Twoich emocji na pokładzie. Mądry mentor przeprowadzi Cię przez proces wahania w taki sposób, byś mógł samodzielnie podjąć trafną decyzję. Za dobrą jakość zapłać godziwe pieniądze, jeżeli prowadząc biznes tego samego oczekujesz od swoich klientów.



R jak Rozwój


Jako Przedsiębiorca wyruszasz w podróż swojego życia, także złota numer 9 przyda Ci się najbardziej. Relaks – Refleksja – Rozumienie – Reakcja. Te cztery słowa na „R” są fundamentem skutecznego wprowadzania zmian w życiu i w biznesie. Relaks jest odpoczynkiem bez wyrzutów sumienia. Nic nie robieniem błędnie zwanym lenistwem. To czas, kiedy Twój mózg zwalnia obroty, byś mógł swobodnie wyjść na chwilę ze wszystkich ról, jakie na zmianę przybierasz, bo tam, gdzie nie ma gwiazdy, reżysera ani twórcy, tam robisz przestrzeń dla zaistnienia refleksji.


Refleksja jest chwilą zawieszoną między spełnianiem marzeń a nic nie robieniem, i daje Ci mądrość życiową. Zaczynasz rozumieć to, co do tej pory tylko wiedziałeś. Dostrzegasz odpowiedzi na pytania, które wcześniej zaprzątały Ci głowę. A dzięki zrozumieniu, które przychodzi wtedy, gdy krążąca po Twojej głowie informacja zamienia się w świadomość konieczności zmiany działania, masz siłę na reakcję. Masz siłę na zmianę w Twoim nawykowym działaniu. Masz determinację i motywację i Twoje why i wszystkie słowa, jakimi określasz to wewnętrzne poczucie, że „dasz radę”.




Zrób użytek z mądrości zawartej w tych czterech słowach na „R”, by pójść drogą idei odkrycia swojego IKIGAI, a potem uczynić to, co kochasz robić, w czym jesteś dobry i za co ludzie są Ci wdzięczni także tym, za co będą Ci płacić. Odkryj swoje IKIGAI, zamień je na BIZNES i bądź pewien, że bramy egipskiego nieba będą dla Ciebie otwarte 😉



Na koniec i na początek


To już koniec cyklu pt. „Umysł szefa – jak założyć i rozwinąć własny biznes?”, w którym podzieliłam się z Tobą moim spojrzeniem na przedsiębiorczość. Pisałam m.in. o tym jak ważne w biznesie jest poczucie sensu, co ma wspólnego podświadomość ze strategią biznesową, jak odkryć swoje IKIGAI, po co przeprowadzać testy, co to jest jakość i jak stworzyć z IKIGAI model biznesowy generujący ZYSK.


A to wszystko w kontraście z wszechobecnym kodem kulturowym Europy Łacińskiej z nakładką tzw. amercian dream, którego celem jest stworzenie biznesu dla pieniędzy, władzy i sławy. Można inaczej. I dlatego stoję uśmiechnięta, przepełniona spokojem i poczuciem satysfakcji na drugim brzegu tej samej rzeki, macham do Ciebie i wołam: Chodź! Jest inny sposób na życie i biznes, na początku wyda Ci się szalony, ale jak zaczniesz go wdrażać, to nie raz pomyślisz: gdzie ja byłem wcześniej! Nazywa się IKIGAI. I też przynosi.. całkiem spory zysk.



Hej!


Masz pomysł na własny biznes i chcesz go zweryfikować? Napisz do mnie, a pomogę Ci przekuć Twój pomysł w konkretny model biznesowy. Prowadzisz biznes w branży usługowej? Napisz do mnie i porozmawiajmy o tym, jak możesz go rozwinąć

Mój adres mailowy znajdziesz poniżej w części: Kontakt.

Kontakt

  • LinkedIn Ikona społeczna
  • YouTube Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona

© 2016 - 2020 Projekt i realizacja: Prezes na godziny | Kopiowanie i rozpowszechnianie treści serwisu bez podania źródła lub bez pisemnej zgody jego właściciela jest zabronione | Polityka prywatności i cookies